Krzywcza - Trzy Kultury

Krzywcza - pełna wspomnień...

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Polish English French German Irish Russian Ukrainian
Krzywcza.eu - Dla wszystkich, którzy dobrze wspominają lata spędzone w Krzywczy.

KOŚCIÓŁ PARAFIALNY W KRZYWCZY

Email Drukuj PDF

Kościół Rzymsko-katolicki  p.w. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Krzywczy

Pierwszy kościół parafialny prawdopodobnie znajdował się na wyspie w miejscu obecnej Szkoły Podstawowej, które w tym czasie było osadą nazywaną Błodzice. Z pewnością był on drewniany i nie przetrwał długo, gdyż być może przyszła duża woda, wały obronne puściły, cała osada została zalana i pogrążyła się w wodzie. Stąd krążąca wśród ludzi legenda o tym, że kościół z powodu grzeszności ludu zapadł się pod ziemię i tylko w niedzielę rezurekcyjną można usłyszeć dźwięk dzwonu bijącego gdzieś w oddali. Następnie, gdy osada została przeniesiona "na wyższe suchsze miejsce", czyli obecne, wybudowano drugi kościół w miejscu, w którym stoi dzisiejsza świątynia. W czasie najazdu Tatarów w 1624 r. kościół ten spalił się doszczętnie. Wtedy ówczesny właściciel Krzywczy Marcin Krasicki wojewoda podolski polecił zbudować kościół murowany. Prawdopodobnie w 1630 r. był on już gotowy. Nie było to cudo architektoniczne, ani też solidna konstrukcja skoro, wspomina się, że był on "lichej budowy z kamienia i glinianej zaprawy, nie nastarczał wielu kosztów" Nic też dziwnego, że na początku XVIII w. Kościół nie poddawany systematycznym remontom już podupadał. Podczas wizytacji z dnia 27 VIII 1722 przeprowadzonej przez Stanisława Metlanda, wyznaczonego na wizytatora przez bpa Krzysztofa Szembeka, kościół nie był poświęcony, nie konsekrowany, ale tylko pobłogosławiony. Miał 2 portatyle z relikwiami (poświęcane kamienie w ołtarzach, na których odprawiano msze, św.) Wygląd kościoła przedstawiał się następująco: "Stalle były dobrze urządzone w prostej formie, posadzki w kościele nie było. Konfesjonał w godnym stanie, lecz bez żadnych ozdób. Tabernakulum drewniane dobrze zamknięte w puszce brązowej, na niej wyżłobione święte postacie. Lampę tylko w dni świąteczne zapalano albo w czasie odprawiania mszy św. Chrzcielnica drewniana stosowną figurą ozdobiona na podobieństwo krzyża (nowa), dopiero, co umiejscowiona. Wewnątrz naczynie kociołek spiżowy z wodą czystą i święte oleje, trzymane pod kluczem. Nie ma żadnej ampułki szklanej przy chrzcielnicy. Oleje święte, co roku zmieniane są trzymane w naczyńku cynowym i dobrze zamknięte. Sprzęty kościelne: patena, tablica wotów, kielichy, monstrancja dobrze zabezpieczone. Świeczniki równe. Sprzęty do odprawiania mszy św.: ornat, kapa, obrus biały, dzwonki mniejsze i większe, sztandary znajdują się w kościele i są w godnym stanie". Już wtedy kościół był "ruiną mocno zniszczony tak, że "sklepienie opadło na środek i malunki ołtarzy podniszczone". Wizytacja bpa Fredry z dnia 14 VII 1727 r. nie wspomina, w jakim stanie był kościół. Nadmienia tylko, że zauważono wiele zaniedbań.

Kilka lat później stan kościoła był jeszcze gorszy: dach był uszkodzony tak, że woda ściekała po ścianach, ceglana powała spadła, mury za prezbiterium były porozwalane. Przez kościół zrobiono tylko ścieżkę między rumowiskami do zakrystii i w niej odprawiano nabożeństwa. Jak proboszczem został w 1740 r. ks. Konstanty Żurowski rozpoczęły się prace remontowe. Wywieziono gruz z kościoła taczkami, wstawiono nowe krokwie nad zakrystią i na kościele nad chórem, w dachu uzupełniono gonty, wstawiono okna z obydwu stron, wybielono zakrystię i wstawiono okno z kratami, wstawiono również podłogę. Ścianę muru za wielkim ołtarzem odbudowano z cegły z powały. Odnowiono także ołtarze oraz ambonę i chrzcielnicę, wstawiono nowe ławki. Na odbudowę Kościoła 400 zł wpłaciła pani Humnicka oraz pewną kwotę pieniędzy wpłaciła pani Jabłonecka. Prace te zakończono przed wizytacją biskupią w 1744 r. Wtedy wygląd kościoła przedstawiał się następująco:

"Wszedłszy do kościoła na wprost ołtarz drewniany, duży, snycerskiej roboty, malowany, w części wysrebrzony z obrazem Najświętszej Panny Pocieszenia, w górze z obrazem św. Sebastiana. Mensa murowana, nad mensą cyborium, czyli tabernakulum, drewniane, snycerskiej roboty, pstro malowane, z drzwiczkami na zawiasach drewnianych dwóch z zameczkiem. Malowane na niebiesko z gwiazdkami. Obok tabernakulum jest miejsce, w którym znajdują się święte oleje. Z boku ołtarza po prawej stronie ambona drewniana pstro malowana miejscami reperowana, na którą wchodzi się po schodach drewnianych. Po lewej zaś stronie szafa w murze z drzwiczkami na zawiasach żelaznych, w których przegród dwie, na schowanie lamp świec i alb. Poniżej tej ambony baptysterium drewniane, na schodach dwóch, na czarno malowane z przykryciem okrągłym baniastym, czarno malowane, prętem żelaznym zasuwające się, mający w sobie kociołek miedziany nie pobielany.

Obok baptysterium obraz do noszenia w części wysrebrzony i wyzłacany z obrazem Najświętszej Panny Niepokalanego Poczęcia. Przy zakrystii ołtarzyk niewielki, drewniany snycerskiej roboty, czarno malowany, w części wyzłacany z obrazem św. Antoniego na płótnie malowany. Przed ołtarzem mensa drewniana. W kościele okien 7, 2 deskami zabite, zaś pięć drewnianych w niezłym stanie. Ławek starych stolarskiej roboty siedem. W kościele ani podłogi, ani posadzki, ani sklepienia, ani podsiębitki nie ma. Ściany porysowane bardzo, sklepienie kiedyś było, ale zapadło się. Cały kościół zakopcony, wielkiej reperacji potrzeba. 7 Chór nad wielkimi drzwiami na dwóch filarach, do którego wschód do drzwi wejściowych po schodach drewnianych. Zakrystia, dostatnia nowa, wytynkowana ze sklepieniem dobrym, podłoga drewniana nowa z drzwiami dębowymi na zawiasach żelaznych dwóch, okien dwa z prętami żelaznymi. Mensa drewniana duża przez całą zakrystię i to nowa, o szufladach dużych 12 w każdej po dwie gałki do wyciągania. Zakrystia uporządkowana i zreperowana sumptem ks. Żurowskiego plebana. Drzwi do kościoła wielkie, sosnowe, na zawiasach żelaznych sześciu, zasuwa drewniana wewnętrzna. Z przodu skobel na kłódkę żelazną. Dach na kościele z wiązaniem dobry, na którym kopuła w środku gontami podbita sygnaturka niewielka".

Dopiero po licznych remontach przeprowadzonych przez ks. K. Żurowskiego i K. Chochmańskiego kościół został poświęcony przez bpa Wacława Hieronima Sierakowskiego w 1760 r. w kilka tygodni przed objęciem Metropolii lwowskiej.

Od tego czasu kościół był już w dobrym stanie. Od czasu do czasu robiono w nim remonty uzupełniające ubytki. W opisie kościoła z 1775 r. dowiadujemy się, że wstawiono 8 okien oprawionych w ołów, ale reparacji potrzebuje dach wraz z sygnaturką, chór drewniany w dobrym stanie i ze sprawną pozytywką. Na chórze Antyfonarz, Graduale i Psałterz. Stan kościoła w 1805 r. także wymagał już remontów. Dach gontowy i mała sygnaturka obita częściowo blachą potrzebowały licznych uzupełnień, co, jak się wydaje, dokonał ówczesny proboszcz Antoni Wołczański.

Obecną świątynię zbudował Marcin Krasicki wojewoda podolski w latach 1625 - 1630. Jak już wspomniano w międzyczasie poddano ją gruntownej przebudowie. Kościół zbudowany jest na planie krzyża, jednonawowy. Szerokość w nawie 8.30 m, absyda 5.20. Długość wraz z absydą 20.5 m. Kościół murowany z kamienia nieobrobionego na glinie, częściowo z cegły, zwykły prostokąt o ścianach zupełnie gładkich, bez żadnych wnęk, gzymsów. Nawa zakończona absydą. Sklepienie beczkowate z desek z polichromią z 1927 malowaną pod kierunkiem artysty malarza Mariana Strońskiego z Przemyśla. Na malowanie kościoła parafianka Katarzyna Beniacka - zamieszkała w Ameryce - ofiarowała kościołowi w Krzywczy grunt o powierzchni 400 sążni. Od strony południowo - wschodniej dobudowana do nawy zakrystia, drzwi do niej drewniane (obecnie okute blachą). Przed przebudową zbudowana z kamienia nieobrobionego o sklepieniu murowanym - szerokość 3.60 m, długość 3.70 m. W roku 1925 kościół pokryto blachą, postawiono również większą wieżę (sygnaturkę). Parafianie, którzy wyjechali do Stanów Zjednoczonych, zorganizowali zbiórkę na blachę. Zebrano 89 dolarów. Wśród ofiarodawców byli m.in. Jan Bukowski, Albina Mecińska, Maria Malae z Sobolów, Piotr Rostecki, Franciszka Ferenc z Wolańskich, Jan Naleśnik, Maria Turek. Na ścianie frontowej we wnęce po zamurowanym oknie figura św. Jana Bożego ufundowana przez Jana Jocza dziedzica Krzywczy. W okresie międzywojennym ks. W. Solecki zbierał fundusze na budowę nowego kościoła. Fundusz ten 26 IV 1916 r. miał na ów cel obligację pożyczki wojennej austriackiej na sumę 10 275 koron. Obligacje te zamieniono na długoterminową książeczkę oszczędnościową. Prawdopodobnie w okresie II wojny światowej cała ta suma przepadła.

Przed dobudowaniem przedsionka wchodziło się do kościoła po dwóch stopniach z betonu, do którego prowadziły podwójne drzwi zewnętrzne z desek grubych, kutych grubymi gwoździami kowalskimi o zamku staroświeckim (wymieniono w roku 1990 na replikę z drzewa modrzewiowego).Drugie drzwi wewnętrzne z ciężkich desek, z kratami drewnianymi, przez które widoczne jest wnętrze kościoła (również wymienione w 1990 r.). Kościół krzywiecki po wojnie był o wiele za mały do potrzeb parafii. Ks. S. Lorenc zaczął zabiegać u władz świeckich i kościelnych o jego rozbudowę. Powstały nawet pierwsze szkice przebudowy. Jednak prawdopodobnie władze świeckie nie pozwoliły na gruntowną rozbudowę. Ale ks. proboszcz nie zrezygnował. Do Kościoła w 1969 r. dobudowano przedsionek, poświęcony przez ks. biskupa Ignacego Tokarczuka w dniu 2 X 1969 r. W roku 1973 starą zakrystię rozebrano do fundamentów i wybudowano nową. Nad zakrystią znajduje się kaplica z wejściem po schodach od zewnątrz. Po stronie przeciwnej babiniec, dawniej skarbczyk, zbudowany z kamienia o suficie równoległym z desek. Wyjście z kościoła do babińca zaopatrzone jest drewnianymi drzwiami z zamkiem. Szerokość i długość babińca wynosi 3.80 m. Wyjście z babińca na zewnątrz podwójnymi drzwiami z desek. Na zakrystii i babińcu w 1949 r. zmieniono dach z gontowego na kryty blachą. Prawdopodobnie w latach 70 - tych nad babińcem dobudowano również piętro. Za kościołem magazynek wybudowany w 1956 r.

Na lewo od wejścia głównego do kościoła usytuowane są schody drewniane (wymienione na modrzewiowe w roku 1990) na chór muzyczny oparty na słupach z drewna. Posadzka częściowo betonowa, częściowo z płytek. W kościele znajduje się 18 dębowych ław (wstawione w 1968 r.). Stare ławki przeniesiono: część do babińca, resztę na chór oraz do kościoła w Reczpolu. Na środku kościoła znajduje się żyrandol na 48 świec. Został kupiony za staraniem Akcji Katolickiej działającej przy naszej Parafii przed rokiem 1939. Duży wkład w kupno mieli organista August Kwasiżur i p.Urban. Odkupiono go z kościoła OO. Salezjanów z Przemyśla za kwotę 800 zł. Przerobiony na zasilanie elektryczne w roku 1957.W prezbiterium znajduje się mniejszy elektryczny żyrandol na 24 lampki kupiony za fundusze parafii w roku 1990.

W latach 80 - tych wyremontowano mur z kamieni polnych, okalający kościół oraz schody wejściowe. Całość muru pokryto tynkiem oraz nakropiono cementem. Większość muru ogrodzono metalowym parkanem.Staraniem ks. S. Sroki w 1989 r. zmieniono elewację kościoła. Zbito stary tyk do murów, na nim nałożono nowy oraz nakropiono taraboną. W ten sposób wyremontowano również dzwonnicę. W tym też roku zamontowano w kościele centralne ogrzewanie. W 1995 r. wyremontowano zniszczoną po uderzeniu piorunem wieżę na kościele. Wymieniono w niej więźbę drewnianą oraz pokryto blachą miedzianą za staraniem miejscowego proboszcza oraz dotacji Urzędu Wojewódzkiego.

Piotr Haszczyn

 

Foto Rafał Włodek i Piotr Haszczyn

Facebook Google Twitter Myspace Yahoo Blogger Digg Live Reddit Linkedin Icio Furl Techno Poleć na Gadu-Gadu Wykop Śledzik 7821217